czwartek, 17 stycznia 2013

Moja najgorsza cecha charakteru to... ciągłe dążenie do doskonałości ... oczywiście piszę o tworzeniu. Nie wiem czy to tylko ja tak mam że jak patrzę na swoje prace sprzed 2 miesięcy to jestem niezadowolona czy tak ma większość twórców????
Brak czasu... święta...sylwester...i okres wirusowy- skutek - blog zamarł :(
 Ale najważniejsze że praca nie:)
Zdjęcia jak zwykle kiepskie...ale z moim sprzętem to i tak dobrze że cokolwiek wychodzi ...  Po kolei .   Na pierwszy rzut dwie pary kolczyków z turkusami. Tym razem nie chainmaille ale wire wrapping. Oczywiście w miedzi;) 


Kolczyki groniaste . W odcieniach czerwieni, dłuuugie i okazałe

Pierścień z agatem trawionym. Aparat trochę ujął koloru dla kamienia:(




Mistyczna bransoleta. Połączenie trzech technik. Jestem z niej baardzo zadowolona ;)

I wisior z którego też jestem dumna. Nefryt bursztynowy w miedzianej osnowie. Może nie szczyty wrapkowej techniki ale nie jest najgorzej;)

Reszta rzeczy cichutko czeka na swoją kolej. No bo się trochę tego nazbierało.
Właśnie teraz jestem w trakcie kończenia walentynkowej bransoletki. Zrobiłam sobie przerwę na pisanie bloga. A potem mam zamiar poszukać pięknych malutkich kamieni bo marzą mi się nowe kolczyki. Pozdrawiam cieplutko tych co tutaj zaglądają ( o ile tacy są :( ) 

piątek, 9 listopada 2012



nasza nowa kicia Pusia :) .Mój synek jest z reguły bardzo zadowolony  chociaż częściej z nią się klóci niż bawi. Zdjęcie zrobione 3 tygodnie temu ... teraz jest trzy razy taka:)



Dziś praca na wyzwanie Kreatywnego Kufra bransoleta " Nie dajmy się aurze". Bransoleta zrobiona z miedzi na bazie z dwóch rodzai ogniwek , ręcznie kutych , w które wpięte zostały koraliki z kokosa , nefryt bursztynowy, turkus oraz koraliki z jabłonexu w kolorze błękitnym oraz pomarańczowym .

sobota, 13 października 2012

Tak ja zapowiadałam naprawy mojego super-ultra-mega-wielofunkcjowego narzędzia nie doczekałam się jak do tej pory.... porażka :( . Mam stukać jak się wyłączy obok włącznika... skąd ja wiedziałam że tak będzie ... a to te lat 10 lat stażu robi swoje...

piątek, 5 października 2012

Przez chwilę było lenistwo , ale znów biorę się do pracy.
I przeżyłam rozczarowanie bo moja mini szlifiereczka się zbuntowała z niewiadomych przyczyn a miałam zrobić piękny klonowy liść na wyzwanie ,, To co kocham" ... i nic z tego  dopóki nie naprawi jej mój mąż a może to trwać wieki ...;)
Może coś innego wymyślę .. 
 A teraz optymistyczny nawet bardzo akcent ... jak dla mnie oczywiście :)
 Postanowiłam spróbować swoich sił w galeriach internetowych i wczoraj dostałam emiala że przyjęli mnie do Artillo. Teraz tylko założyć sklepik i ruszać....:)))
Po niedzieli wyślę zgłoszenia jeszcze w kilka miejsc ...może coś  z tego będzie ...;)

czwartek, 20 września 2012

Na dworze coraz zimniej ...  Ponura pogoda odebrała mi na chwilę wenę ale wczoraj cudownie ona do mnie wróciła ;) . Nie wiem czy to przez ciepłe kaloryfery czy przez litry kawy ale ważne że jest... 
I tak oto wczorajszy twór , kolory kamyczków sprawiają że robi się cieplej na serduszku


I jeszcze troszkę z zupełnie innej beczki.
Szambale które popełniłam dziś rano.
To nie pierwsze moje makramowe bransoletki ale pierwsze tego typu, i bez używania  tradycyjnych końcówek i zapięć 



I to tyle na razie. 
 Nie dawajmy się jesiennej melancholii ;)

środa, 12 września 2012

czwartek, 6 września 2012

Ćoś troszkę starszego...

Jedna z pierwszych moich prac. Jak ją tworzyłam to miałam wrażenie że się porwałam z motyką na księżyc...


Miedź i zwykłe szklane perełki. 

Wisiorek stworzony z potrzeby tworzenia , ot taki zwykły...

Kolejna bransoletka. 
18 serduszek i ametysty.

Zwyklaczki ... :)

I to by było na tyle . Dopóki nie  zrobię więcej zdjęć.
A biżutki czekają  na obfotografowanie bo jestem uzależniona od tworzenia ;)